Archive for lipiec, 2010

admin

4 lipca 2010

Rany, zawału dostanę przez ten wieczór wyborczy! Mam nadzieję, że jak się położę spać, to te procenty się nie zmienią.To chyba nie na moje nerwy. Wszyscy dziennikarze zaczynają pytania od: „jeśli te wyniki się potwierdzą…”. Kurna, może się jednak nie kłaść?

To ja jednak się pocieszę cudną recenzją z portalu lubimyczytac.pl. No zobaczcie sami! I jak tu nie kochać recenzentki? od razu widać, że jest Twardzielką!

Recenzja na lubimyczytac.pl

admin

2 lipca 2010

Rany! Już lipiec! To jakieś szaleństwo. Słowo daję, dopiero co wcinałyśmy z Małgosią raki na przyjęciu sylwestrowym! Bo zrobiłyśmy taką noworoczną wyżerkę, że ho, ho! A potem te czerwone pancerzyki rzuciłyśmy kurkom zielononóżkom. Ooooo! Były zachwycone! Tym razem obeszło się bez telefonu do Piotra. Jako, że nie mam doświadczeń z żywym drobiem, za każdym razem, gdy chcę coś kurkom zapodać, dzwonię do Piotra i pytam czy mogę, czy im to nie zaszkodzi. Tak było z pancerzykami po krewetkach. Mogą kurki je jeść, czy nie?

Telefon odebrał Stefano.

– Zapytaj Piotra, czy pancerzyki z krewetek szkodzą kurkom, czy nie? Czy mogą je jeść? – proszę o pośrednictwo, bo Piotr coś robił przy psach.

W telefonie panowała zaskakująca cisza. Po chwili Stefano pyta niebotycznie zdziwiony:

– Karmisz kury… krewetkami?!

Taaa…  Wiem, mógł tak sobie pomyśleć, zwłaszcza że o moim poświęceniu dla kurek krążą legendy: gotowałam im kukurydzę (żeby nie była za twarda), do tej pory trę marchewkę, zimą dostawały zieloną sałatę, pomidorki i ogórki (bo przecież witaminy!). Z kukurydzą Tina zrobiła porządek, zabroniła gotować i proszę, okazało się, że kury sobie radzą z twardą kukurydzą bez problemu! A pancerzyki po krewetkach uwielbiają!

Ale nie o tym dziś chciałam. Kochani! Prezentuję wam wywiad, jaki przeprowadziła ze mną Agata Wiśniewska dla serwisu nakanapie.pl. Spryciula wypytała mnie o wszystko! Nie wiem kiedy powyciągała ze mnie wszystkie te informacje! Co za kobieta! :))))

Wywiad na kanapie

admin

30 czerwca 2010

Twardzielki zaczynają żyć swoim życiem!

Popatrzcie, zupełnie świeży komentarz na Onet.pl Czytelnia:

A na empik.com jakaś kochana nieznana mi gronia napisała recenzję:

Powieść dowcipna, lekka, opymistyczna. O kobiecej przyjaźni. Wartka akcja, świetne, chwilami lekko pieprzne dialogi i cała galeria twardzielek, singielek. Mnie najbardziej podobały się te starsze, z drugiego planu. A szczególnie szalona reporterka Alberta, króra zawsze trafia z kamerą w najciekawsze miejsca. Jak siedlecki lasek, gdzie spotykają sie nudysci, albo tajny nocny rajd samochodowy, gdzie na każdym punkcie kontrolnym pije sie i to nie oranzadę i jedzie sie dopóki jest sie przytomnym.

Kochana GRONIU! A niech ci dobra kobieto nigdy nie zabraknie tego, co się pije na punktach kontrolnych i nie jest oranżadą!

A tu jeszcze znalazłam w sieci fotograficzną relację na blogu studiumczasoprzestrzeni.blogspot.com

Made with Slideshow Embed Tool
Kochana blogerko! Mam ochotę mocno wyściskać. I poznać osobiście!


FireStats icon Działa dzięki FireStats