Uff! Po wszystkim! | Goniąc króliczka
admin

30 października 2008

Gucio jest już po operacji. Wygląda na to, że wszystko, że się udało.

Widzi! – relacjonowała Guciowa. – I pierwsze co zrobił, jak się wybudził, to zaczął sprawdzać, czy trafia palcem do nosa. Jakby nie mógł poczekać!

Przed operacją Gucio niekoniecznie trafiał palcem w nos. Często się rozmijał: a to w gębę, a to w oko.

Odzyskał też specyficzny humor. Gdy zobaczył Guciową przy swoim łóżku, uprzejmie przeprosił, że nie wstaje:

No popatrz, lenistwa mi nie wycięli.

Guciową potem wygonili z pooperacyjnej, więc wsiadła do windy. Zadzwoniła do mnie, gadamy, gadamy, czas miło mija, ale nagle ją zacukało.

Nie wcisnęłam guziczka – przyznała zawstydzona. – I dziwię się, czemu ta winda tak długo jedzie.

Chyba zniosła tę operacje gorzej niż mój brat.

Ale wiesz – ostrzegła na koniec. – Jak on przeczyta o tym mądrym i pięknym to się wkurzy.

Jasne. Na nic innego nie liczę.

DZIĘKUJĘ WAM, ŻE BYLIŚCIE Z NAMI!!!!



9 komentarzy do “Uff! Po wszystkim!”

  1. Mariusz S. mówi:


    Ufff..!
    Jeszcze ze dwie godziny i ustało by mi krążenie w obu kciukach od ich zaciskania… 🙂 . No i trudno cokolwiek tak zrobic 🙂 .
    Ale WARTO BYŁO!
    To teraz (jest ok.17:30) wreszcie mogę wyjechać do miasta i np.zrobić zakupy na czas mojego pobytu w Siedlcach 🙂 .
    Pozdrów Gucia i niech szybko wraca do obiegu – bo starczy tego polegiwania i podrywania pielęgniarek 🙂
    (nie, niee – z tymi pielęgniarkami, oczywiście żartuję 😉 –
    to dla wyjaśnienia Wielce Szanownej Pani Guciowej 🙂 ).

    „Always look at the bright side of life…”- jak spiewali cudowni „wariaci” z Monty Python’a i mieli rację.
    Pozytywne podejście może zawsze pomóc, a już na pewno nie zaszkodzi 🙂 .

    Kciuki rozmasowałem i przestają być sine 🙂 – więc mogę już spadać.

    Z Ciebie też dzielna dziewuszka i tak trzymaj „Mała” ;).

    /PS.
    Jestem na parę dni w Siedlcach – więc sie jakoś odezwę, ale już mniej „publicznymi kanałami” 🙂 (na mail, GG, czy tel.kom – namiary znalazłem na linku obok)
    Ściskam!

  2. admin mówi:

    Jest mi tak lekko, że chyba pofrunę (jak ta gołębica z jakiegoś filmu. Czekam na wiadomość i liczę na spotkanie!

  3. Justyna mówi:

    No w końcu! Byłam pewna, że operacja się udała, ale mnie miałabyś na sumieniu – juz mało zawału nie dostałam! A teraz piję za jego zdrowie kawę – pierwsza kawa z nowego ekspresu. Pycha! A Guciowi 100 lat!

  4. lucyolejniczak mówi:

    Uffff…! Że nie będę tu oryginalna 🙂 Przeżyłam chwile grozy, kiedy nie mogłam się połączyć z Twoim blogiem. „Mówiło”, że nie ma takiego adresu, a ja histeryczka już sobie rożne rzeczy wyobrażałam.
    Ucałuj tego Twojego Gucia os nieznanej histeryczki:)

  5. admin mówi:

    Kochane histeryczki! Gucio ma słowotok, gdy się do niego dzwoni, a potem nagle decyduje się kończyć rozmowę, żeby sobie głowy „nie gotować”. Jak zwykle wnerwiający jest. Ale cudownie!

  6. manula mówi:

    Przyszlam i trafilam na tak znaczacy moment. Ucaluj swojego brata ode mne i mysle, ze wszystko bedzie skoro poczucie humoru tez ocalalo.

  7. admin mówi:

    Dzięki Manula! Te całusy to muszę mu umiejętnie dozować, bo mu się w głowie poprzewraca. Powiem ci, że bardzo mi zaimponował. Normalnie taki dzielny jest, że mi czapka sama spada z głowy. MÓJ BRAT!

  8. wiolka mówi:

    Siostrzyczko KOCHANA-byliśmy,jesteśmy i BęDZIEMY Z WAMI i…..pamiętaj o tym ZAWSZE.
    DEPTUSIE

  9. admin mówi:

    Wioluś, bez ciebie i naszych rozmów to bym chyba zwariowała! Gucio się strasznie ucieszył z pozdrowień. Dzięki za wsparcie siostrzyczko. Niech żyją DEPTUSIE!

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats