Awanturki przedświąteczne | Goniąc króliczka
admin

17 grudnia 2008

Nienawidzę świąt i chcę o tym napisać – twardo zadeklarowała Milenka na świętym zebraniu redakcyjnym.

Szef spojrzał zdziwiony.

Przecież wszyscy dostają pierdolca, latają,  wydają pieniądze, a żrą się i robią awantury w domu, że hej. Nie znam takich co się nie kłócą przed świętami – kontynuowała Milena.

No, fakt – przyznał z oporem szef.

Piotruś z triumfem poparł Milenę.

Myślę tak samo!

Ja też tak myślę i przez cały wywód Mileny biłam brawo (niestety tylko ja jedna). Piotruś zgłosił potem temat o babie, która nie wie czego chce i powołuje się w sądzie na pisma Zygmunta Augusta.

Ja bym tego nie bagatelizował Darek powiedział to jak zwykle ze śmiertelną powagą.

A potem pokłóciliśmy się już po zebraniu o Murzynka Bambo, tego z elementarza. Coś tam Bono gderała o Murzynach i się wkurzyłam, że Murzyn, to co? Rasistami są czy jak? A oni, że Bambo na palmie siedział jak małpa.

A ty na jabłonce nie siedziałaś? – wkurzyłam się. – Murzyn  na palmie, a Polak na śliwce. I o co chodzi? Dlaczego zaraz jak małpa?

Bono powiedziała, że nigdy nie siedziała na jabłonce. Dziwne. Każdy siedział chyba, no nie?

No i zeszło na elementarz, że to on nas już rasizmu uczył.

Mnie nie nauczył – przekonywałam.

Ale Piotruś mnie dobił:

Na pewno masz rasizm  nieuświadomiony. W podświadomości ci siedzi i wcale nie musi mieć postać Murzyna.

Niestety, więcej wywodów nie słyszałam, bo wyszłam.  Nie ze złości. Bachor czekał. I nie mam podświadomego rasizmu. Bo nawet nie pamiętam, że Bambo siedział na palmie. Tylko taką spódniczkę z trawy pamiętam. Bardzo mu jej zazdrościłam. Więc niech mi nie pieprzą. Rasizm nieuświadomiony! Też coś!

Daliśmy jednak Milenie kolejne argumenty do ręki: nigdy tak się nie kłócimy, jak przed świętami!



5 komentarzy do “Awanturki przedświąteczne”

  1. karolina.ja mówi:

    Z Murzynkiem Bambo sprawa jest skomplikowana – nie we wszystkich książkach ta zwrotka o siedzeniu na drzewie jest. W większości nie ma o czym się przekonałam przypadkiem. Ciekawa jestem kto pierwszy tę zwrotkę opuścił i po co taka nadgorliwość poprano-polityczna. Ja polubiłam Bambo min. za to uciekanie na drzewo, bardzo sympatyczny łobuziak z niego.

  2. admin mówi:

    ŚWIĘTE SŁOWA! Ja też go lubiłam. Dawno nie miałam w rękach jakiegokolwiek elementarza, więc jestem lekko zszokowana że i tam polityczna poprawność dotarła :).
    Ale zwrócę koleżeństwu redakcyjnemu uwagę na ten komentarz: chodzi o to, że „sprawa jest skomplikowana”. Więc niech nie popadają w stereotypy, no nie? Pozdrawiam serdecznie!

  3. admin mówi:

    A tak w ogóle, to witaj karolino.ja! Miło cie tu gościć!

  4. karolina.ja mówi:

    🙂

    Poprawność polityczna w związku z tym wierszykiem nie jest taka nowa. Kiedyś specjalnie przeglądałam zbiory Tuwima w bibliotece i w żadnym – nawet takim wydanym na przełomie lat 80. i 90., nie pamiętam dokładnie kiedy – nie było tej zwrotki, ale ja ją pamiętałam z mojej książeczki z dzieciństwa i w końcu wygrzebałam pełną wersję w internecie. A robiłam to na prośbę pewnej pani, która czytała ów wierszyk wnuczce i zdziwiła się, że Bambo nie uciekał na drzewo. Córka tej pani twierdziła stanowczo, że on nigdy nie siedział na żadnym drzewie i musiałam rozstrzygać spór. Ani babcia nie miała sklerozy, ani jej córka, ani ja. Bardzo, bardzo chciałabym wiedzieć kto wpadł na ten poroniony pomysł cenzurowania Tuwima. Tym bardziej, że prowadzi to do konfliktów rodzinnych. 😉

  5. admin mówi:

    Jesteś niesamowita! :))))

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats