Kod Gonionego Króliczka cz.2 | Goniąc króliczka
admin

3 maja 2008

Kolejna bohaterka „Gonić króliczka” – Alberta, ta starsza pani z ewidentnym ADHD, niespełniona pisarka, która nie nosi okularów, bo wygląda w nich jak nietoperz, a nie jak laska… jest wypadkową większej części mojej rodziny. Podejrzewam, że na starość będę dokładnie taka, jak ona.

W Albercie jest dużo cech mojej ukochanej Babci. Babcia nienawidziła Jerzego Urbana i „hunty” Jaruzelskiego, choć jej jedyny syn, a mój ojciec, był zawodowym żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego i miał legitymację partyjną. Kochała Wałęsę. Po latach podobną miłością obdarzyła swego lekarza, który przed badaniem zawsze ją brał za rękę i pytał:

Jak się czujesz moja królewno?

Babcia wychodziła z gabinetu szczęśliwa i wzdychała:

Jaki to piękny mężczyzna! Taki rumiany!

Gdy zachorował Dziadek, Babcia nie umiała sobie poradzić z jednym: zawsze była w centrum uwagi rodziny, a tu nagle wszyscy pytają o Dziadka, wszyscy chcą wozić Dziadka po lekarzach, wszyscy go odwiedzają, rozmawiają, pocieszają, pytają o niego parę razy dziennie. No i raz, w ciężkim ataku furii, rozkazała mi:

Zabierz mnie stąd! W dupie go mam!

– Ależ Babciu! No, co ty gadasz! On cię tak kocha, listy miłosne do ciebie pisze, a ty mówisz, że masz go w dupie?! – nie mogłam jej tego darować, tym bardziej, że nigdy nie używała brzydkich wyrazów!

Taaak? To prawdę ci powiem! Ja to go każdej nocy szturcham łokciem po parę razy i pytam, czy żyje! A on ANI RAZU! Taki nieczuły! Egoista!

 Dziadek długo leżał w szpitalu. Był ulubionym pacjentem lekarzy onkologów. Nigdy się nie skarżył. Do Babci pisał listy miłosne zaczynające się niezmiennie od: „Jańciu! Ty nadal nóżki masz, jak baletniczka!”. W trakcie choroby nieświadomie zadał Babci jeszcze jeden cios nie do wybaczenia. Podczas chemioterapii, nie tylko nie wypadły mu włosy, ale ze szpakowatych zrobiły się ciemne, jak po farbowaniu. Dziadek wyglądał przez to na młodszego od Babci o jakieś 20 lat. A na punkcie swojego wyglądu i lat Babcia była niezwykle czuła.

Babcia przeżyła Dziadka o rok. Do końca udawała, że ma mniej lat, niż ma. Myślę, że świetnie dogadałaby się z Albertą. Choć na pewno nigdy w życiu by nie założyła wdzianka z lycry i nie tańczyłaby disco z harleyowcami. Ale lubiła stawiać na swoim i w tym była przebiegła, jak nikt! Jak choćby wtedy, gdy kazała mi się oświadczać Krzysiowi, mojemu koledze z redakcji. Ale to już historia na kolejną opowieść.



15 komentarzy do “Kod Gonionego Króliczka cz.2”

  1. Łukasz K mówi:

    a wydawało mi się, że dorośli nie mają ADHD … a Pani bohaterka ma hmmm… .

  2. admin mówi:

    Łukasz, żeby moi bohaterowie mieli tylko ADHD…

  3. Marcin Wroński mówi:

    Ooo, robi się coraz ciekawiej, Mariolu! Wyszła już na jaw tajemnice Alberty i babci (wspaniały opis, choć babcia pewnie nie byłaby nim zachwycona :), a teraz jeszcze okazuje się, że Krzyś z redakcji… Proszę o rozwinięcie wątku. Jako gwiazda jesteś zobowiązana zaspokoić ciekawość wiernych czytelników 😉

  4. lucyolejniczak mówi:

    Piękne wspomnienie o Dziadkach. Coraz bardziej mam ochotę przeczytać Twoją książkę. Może w przyszłym tygodniu wybiorę się do Empiku?

  5. admin mówi:

    Marcinie! Zbieram właśnie siły na opisanie zalotnych perypetii, do jakich popychała mnie bezwzględnie Babcia. Muszę tylko uprzedzić Krzysia, że wywlekę to na światło dzienne…

  6. admin mówi:

    Lucy! Uprzedzam, że książka jest bardziej zwariowana, niż moje wspomnienia. We wspomnieniach mam więcej ciepła, w książce – więcej szaleństwa. Ale dlatego, będę też bardzo ciekawa Twojej opinii.

  7. troppo_bella mówi:

    Bardzo piękna historia miłości, wzruszyłam się, naprawdę. I pośmiałam trochę. Zawsze miałam ambicję stać się kiedyś odlotową starszą panią 🙂

  8. Tomek Markiewicz mówi:

    Czołem Mariolcia! Właśnie pakuje walizki – jutro wyjazd do Turcji – ale nie mogłem sobie odmówić przyjemności wejścia na Twojego bloga. Z zainteresowaniem przeczytałem o planach Twojej babci związanych z Panem Krzysiem.
    Tam gdzie jadę – na południu Turcji, przy granicy z Syrią i i Irakiem może być trochę niebezpiecznie. Wojsko Tureckie wznowiło konflikt z Kurdami Irackimi. Organizacje Kurdyjskie sporadycznie organizują zamachy terorystyczne przeciwko turystom. Mam nadzieję, że nie pogonią mnie jak Zaczyńska króliczka.. Pozdrawiam i buźka.

  9. Bolesław Białas mówi:

    Mariolu, zwykle jestes precyzyjna, ale z ADHD u Babci to przesadziłaś. ADHD – zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi dotyczy dzieci i objawia się najczęsciej w wieku 5,7 lat. Pisarzowi wolno wiele, ale nie rób ludziom wody z mózgu. Babcia była jaka była i nie warto jej przypisywać zaburzeń, których nie miała w jej wieku. Pozdrawiam, ciekaw jestem dalszej części kodu króliczka.

  10. admin mówi:

    Drogi Bolku! MOJA Alberta MA ADHD i już! Widocznie nie wyrosła.:) Ale dziękuję za precyzyjne, jak zwykle, spojrzenie psychologa.

  11. admin mówi:

    Droga troppo_bello! To jest nas już dwie z podobnymi ambicjami. Cieszę się, że na bliżej nieokresloną starość mogę mieć fajoską koleżankę! Proszę – nie straćmy kontaktu!

  12. troppo_bella mówi:

    Mariolu, a pewnie!

    Bolesławie, ADHD dotyczy głównie dzieci, ale nie wszystkie z niego wyrastają w wieku dojrzewania. Sama znam co najmniej 3 dorosłe osoby z taką diagnozą, z osób publicznych przyznaje się do tego Joanna Szczepkowska. Babci też zatem wolno mieć ADHD…

  13. lucyolejniczak mówi:

    Hej, dziewczyny! A ja mogę się z Wami bawić? Ja już jestem starszą panią. I trochę zwariowaną…

  14. admin mówi:

    Lucy! Kochana! Witaj w klubie!

  15. lucyolejniczak mówi:

    Czuję się powitana 🙂
    Wczoraj wybrałam się specjalnie do Empiku po Króliczka, ale na miejscu okazało się, że portfel z kasą i kartą kredytową został sobie spokojnie w domu.Mogłam więc tylko podczytywać sobie fragmenty do upojenia. Spodobały mi się, więc w tych dniach wybiorę się tam znowu i może uda mi się w końcu kupić książkę:)
    Do trzech razy…oj, nie! Wystarczy mi do dwóch razy sztuka.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats