Zawsze przez kogoś musi być | Goniąc króliczka
admin

10 lutego 2004

Testosteron niemal doprowadził nas na skraj załamania nerwowego.  Redakcja była wczoraj bliska eksplozji. Chodziłam i pytałam, kto ma „Testosteron”.

Nie mam! – wybuchła Justyna, podejrzewając jakąś intrygę z mojej strony. – I mam na to dowód, badania robiłam!

Okazało się, że ma dużo estrogenów, ale nie o to mi chodziło. Darek zapytany wprost, powiedział ze stoickim spokojem

Chyba mam.

To pożycz! – ucieszyłam się.

Nie – odpowiedział spokojnie.

A to podlec! Wyobraźcie sobie, że wpierw domagał się zwrotu płyty Roberty Flack!

Nie mogę, zasypiam przy niej co noc – gładko skłamałam, bo myśl, że mam rozstać się z tą płytą wywołała prawdziwy egzystencjalny ból.

Darek, niestety, jest asertywny, jak cholera. Po oczach widziałam, że „Testosteronem” się nie podzieli jak Robertą Flack. Egoista! Na szczęście do posiadania „Testosteronu” przyznała się Anetka. Ale radość była przedwczesna, bo dziś przyznała ze skruchą, że chyba już ktoś od niej pożyczył.  To nie ja! Mam jej „Idiotę” i słowo honoru, jutro jej przyniosę. Przy „Idiocie” nie zasypiam.

Dziś rano Piotruś miał znowu zły humor. Namawiałam go, żeby się napił.

Nie będę pił – warczał.

A można ci jakoś pomóc? – dociekałam.

Nie, bo świata nie można zmienić – westchnął patetycznie.

Napij się! – powiedziałam bardzo dobitnie po krótkim namyśle.

Justyna stworzyła dziś nową jednostkę kabaretową. Mówiła coś o Kabarecie Młodego Niepokoju. Kolega Darek zaoponował. Okazało się, że to Kabaret Młodszych Panów. Dotarło do mnie, że w ogóle nie oglądam kabaretów. Ale, założę się, że Piotruś też nie. Tylko jemu może by się to przydało w ramach terapii śmiechem. Skoro nie chce się napić… Polecam mu jeszcze „Testosteron”. Ale tu asertywny Darek może stać na przeszkodzie. I tak koło się zamyka. Na plusie jest tylko Justyna, której nadmiar estrogenów nawet dobrze robi, bo wcale się nie przejęła tym młodym niepokojem. I tak dochodzimy do oczywistego wniosku: wszystko przez Darka!

Zawsze przez kogoś musi być.



4 komentarze do “Zawsze przez kogoś musi być”

  1. Milena mówi:

    Ja chyba wiem dlaczego Piotruś był zły. Miał urodziny,a MY zapomnieliśmy…

  2. admin mówi:

    Cholera! Szit! Ale przecież pytałam, czy można mu jakoś pomóc? To mógł powiedzieć: życzenia złóż. No i pragne zauważyć, że byłam niejako w temacie proponując żeby się napił. Znaczy: toast miał szansę wznieść.
    A tak na serio: Piotruś! O moich urodzinach też nikt nie pamięta i chwała Bogu! Ale TOBIE skarbie nasz kochany to życzę wszystkiego co najlepsze! Wiesz, że bym ci nieba uchyliła. Sto lat! Sto lat!

  3. Justyna mówi:

    Nieprawda, że zapomnieliśmy! Ja pamiętałam i jak tylko weszłam śpiewałam mu „Sto lat”. A On wcale nie chciał, żebyśmy pamiętali. Zwymyślał nawet Orange za to, że mu przysłali sms-a z życzeniami.

  4. admin mówi:

    No i bądź tu człowieku mądry. To co, mam teraz cofnąć te „Sto lat”?

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats