Oj, Felce się zbiera… | Goniąc króliczka
admin

22 lutego 2009

Wpieprzę Felce! Normalnie wpieprzę jej. Bo Felka znowu ma łajdacki nastrój, którego ofiarą pada mój papier toaletowy.

Wiecie, sytuacja jest delikatna. Zdarza się, że robiąc weekendowe zakupy, zapominam o zapasach papieru toaletowego. A potem nie chce mi się specjalnie wyciągać samochodu z garażu, aby po dodatkową rolkę pojechać. Więc to, co jest w domu, jest NA WAGĘ ZŁOTA! Nie to, że patrzymy i nie dotykamy, jak eksponat jakiś… Raczej mamy perfidną satysfakcję: o, dla mnie jeszcze starczyło!

Niestety, gdy Felka ma  łajdacki nastrój, oddaje się namiętnie szczególnej rozrywce: turla przed sobą rolkę papieru toaletowego, szarpie ją pazurami, a potem zostawia strzępki na pastwę moich pomeranianów. To, co zostaje po tej zabawie, nie spełnia swej jakże chwalebnej o dobroczynnej funkcji. Niestety. Zostajemy, jak to się mówi, z g… w ręku.

Felka to nasz adoptowany kot. Nadzwyczaj spokojny. Ciągle śpi. Ale wstępuje w nią od czasu do czasu jakieś szaleństwo. Robi się wtedy nieobliczalna. Śpi, na przykład, przytulona do któregoś  z psów (takie obrazki sa na Smoczym Polu powszechne). I nagle, ni stąd ni zowąd, otwiera oczy, patrzy na pogrążonego w objęciach Morfeusza sąsiada.. i sru go pazurami po pysku! A potem odwraca się na drugi bok i śpi dalej. Ostatnio zgnoiła moją złotą rybkę. Wszystkie koty kochają pić wodę prosto z akwarium. Rybki się do tego przyzwyczaiły. I zdarza się tak, że kto pije, a rybka go cmyka w pysio, bo myśli że to jakieś muszki marszczą wodę. Wygląda to tak, jakby kot i rybka się całowały. Niejeden gość wstrząśnięty tym widokiem próbował robić zdjęcia takiemu zjawisku. Nie powiem… robi wrażenie. No i ostatnio Felka w swym łajdackim nastroju napiła się, a potem ciężkim wzrokiem śledziła cmykający pod powierzchnia pyszczek złotej rybki. I nagle, jak to ona: sru pazurami rybkę po łbie! No i teraz od tygodnia rybka pływa z wielkim bąblem na czaszce. Ani jej to plastrem zalepić, ani jodyną polać. Musi się samo zagoić.

No i dziś rano wyciągnęłam ostatnią rolkę papieru toaletowego, bo od wczorajszego wieczoru Felka zutylizowała dwie niewinne roleczki tego dobrodziejstwa! Mam dziś sporo pisania, więc  jak znam życie, zniszczenia dostrzegę dopiero, jak zostaną poczynione. Zapobiec nie zdołam. (Ostatnio w ciągu tygodnia spaliłam dwa czajniki i Bachor musiał na gwałt jechać do sklepu po czajnik, bo nie było w czym herbaty zrobić. Tak się dzieje, jak piszę).

Jeśli więc usłyszycie jakieś wrzaski, a potem w wiadomościach Animalsy będą opowiadać ze zgrozą o morderstwie na kocie, to znaczy, że Felka dorwała się do ostatniej rolki. Nie będzie litości! A Felce się po prostu zbiera. I już.



4 komentarze do “Oj, Felce się zbiera…”

  1. wiolka mówi:

    Mariolciu naszej Tamarce zbiera sie juz od ponad roku,ja już wlosy z glowy rwę,
    bilans STRAT za rok 2008
    -6 polarowych kocy
    -5 kocy zwyczajnych
    -3 kołdry/1 zimowa, 2 letnie/
    -1 psi materac w piękne lawendowe wzory kwiatowe-myslalam,że te wzory ją odstraszą-jak mole od lawendy ale ta wstrętna suuuuuuuuka zrobiła wszystko aby z materaca pozostało sito
    -1 psi tapczanik ,który otrzymała pod choinkę 22-12 2008 nie doczekał nawet Wigilii,kiedy wróciłam z zakupów i stanęlam przed bramą to myslalam,że dopadły mnie jakieś omamy z najgorszego koszmaru,na całym terenie posesji 1055 m kw walały się gąbki,gąbeczki,skrawki,skraweczki-widok był straszny jakby „pierun w mietłe strzelił”
    Szlak mnie juz trafia ,jak pomyślę o bilansie strat za rok 2009,przez niecale 2 miesiace załatwiła już 3 koce,aż strach pomysleć co by zrobiła z sianem badz słomą gdyby wyścielic jej tym budę.
    Tej to się zebrało-wrrrrrrrrrr.

    Jaki powód tej demolki, za cholerkę nie wiem-suuuuuuuuuka
    -wybiegana,
    -wyściskana,
    -wycałowana
    Zapewne miała cięzkie zycie i tym sobie to tłumaczę,
    wiele piesków i kotów po przejsciach przygarniętych ma problemy z behawiorem.

    Kochamy tę sukę bardzo ,a suka nas-ma tę miłość wypisaną w pięknych poczciwych oczach i…………jak tu nie kochać tej suuuuuuuuuuki ale tych kocy i materacyków nie wybaczę Ci Tamarko -NIIIIIIIIIIGDY !!!

  2. admin mówi:

    Kochana siostrzyczko duchowa! Czytam i czytam i nie mogę się dopatrzeć, aby suuuuka Tamara niszczyła ci papier toaletowy. Chcę ci powiedzieć, że to wielkie szczęście. Co tam polary, koce i kołdry. Rzecz nabyta. A rzeczony papier… w pewnych okolicznościach… nawet nie będę kończyć.
    Myślę, że ona ci żre te materialne dobra z miłości do was. Żuje sobie, żuje i myśli:
    – są tacy piękni
    – są tacy kochani
    – są tacy słodcy
    – są mniam, mniam
    Ciesze się, że już w kwietniu osobiście poznam suuukę Tamarę. Nie mogę się doczekać przyjazdu do Ciebie!
    A papier toaletowy na wszelki wypadek chowaj.

  3. lucyolejniczak mówi:

    Łączę się w bólu 🙂 Moja ukochana koteczka z dywanu zrobiła strzępy, które trzymają się podłogi tylko z przyzwyczajenia, fotele są „boucle”, a przedpokój wiecznie śmierdzi, bo uparła się lać między buty… Nie pomagają żadne odstraszacze. Chyba ją kiedyś zabiję gazetą:(

  4. admin mówi:

    Lucy! Musimy zrobić wszystko, aby nasze kotki się nie poznały. Czy ty sobie wyobrażasz ten tandem?! I jeszcze, nie daj Boże, suuuka Tamara?

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats