Waldi dobry na wszystko | Goniąc króliczka
admin

14 stycznia 2009

No dobra… Tych pierogów nam wyszło coś ze czterysta. Guciowa jest w szoku. Wszyscy są w szoku. My w największym. patrzyłam na rosnącą stertę i jęczałam:

– Kurde, kto to zje?!

A Tina robiła te swoje oczy kota ze Szreka i jęczała:

– Maaariooola…. No co to jest, tyle pierogów?

Podobno sama to szybko zje. Komunikat jest czytelny: spieszcie się! Ależ ona ma możliwości.

Ale nie o pierogach będzie.

Czy zauważyliście, że zawsze jest taki ktoś – lekarstwo na wszystko? U nas jest to Waldi. Mąż mojej przyjaciółki Ani. A wygląda to mniej więcej tak: lampka się zepsuła (oj, trzeba zadzwonić do Waldiego); w kosiarce trzeba wymienić olej (Waaaldiiii… kiedy będziesz?); sofę trzeba przewieźć od Małgosi do mnie (Waldi! Pomożesz?!). I tak w koło Macieju. Waldi ma z nami, babami, krzyż pański.

Wczoraj gadałyśmy z Guciową o wyborze samochodu dla niej.

Ale skąd ja będę wiedziała, że to akurat auto dla mnie?! – denerwowała się ogniście Guciowa.

Faktycznie. Skąd, ona biedna, może to wiedzieć?

No to, weź Waldiego ze sobą – podpowiadam usłużnie.

Aaaa… – na Guciową spływa nagle błogi spokój. – No, tak! Waldi!

Waldi tylko raz stanął dęba, że tak powiem. Razem z Anią odbierali mnie ze szpitala. Byłam po operacji przegrody nosowej i wyglądałam, jak mrówkojad. A Waldi jest estetą. Miałam napchanej maści w dziurki od nosa, co wyglądało paskudnie – jak gile u przedszkolaka.  Waldi uciekał ze wzrokiem i najwyraźniej się męczył w moim towarzystwie. Co gorsza, tardycjnie rzuciłam się na nich „buzi buzi”, bo tak się zawsze witamy.

Gdy przyszło do buzi z Waldim, biedak cofnął się gwałtownie i mocno zdegustowany oznajmił:

– Później cię pocałuję.

Na szczęście uroda mi się potem poprawiła i Waldi znowu mi zaczął pomagać.

Zaraz będę dzwonić do Waldiego w sprawie fachowców do mieszkania Bachorów. Jak się uwinę, to zdążę zadzwonić przed Guciową. Bo Waldi jest dobry na wszystko!



4 komentarze do “Waldi dobry na wszystko”

  1. Ewa mówi:

    Z testu powyżej wynika, że Waldi jest jak piosenka- dobry na wszystko! Dobrze mieć takich przyjaciół w zasięgu ręki lub chociażby telefonu.

  2. admin mówi:

    Że też ten Waldi ma jeszcze do nas cierpliwość! I Ania! Kochana jest, że tak go „wypożycza”.

  3. To ja... mówi:

    „Waldi dobry na wszystko”, to nowa wersja ” Na kłopoty Bednarski” :)I wcale nie pucuję!
    Jutro dzwonię!!! I niech nie dzwoni z samego rana, bo ja zadzwonię po pracy!!! Bo pomoc Ani i Waldiego jest mi bardzo, bardzo potrzebna! A przy okazji -może w końcu uda mi się zaprosić ich na obiecane sushi…(mniam- produkty juz mam!)

  4. admin mówi:

    Ty się podpisuj „Guciowa” żeby ludzie wiedzieli, że istniejesz, a nie że cię wymyśliłam. Ale wam zazdroszczę tego spotkania… i twojego sushi…

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats