Obsesja | Goniąc króliczka
admin

4 lutego 2010
Wiola ma adoratorkę. Adoratorka ma obsesję na punkcie Wioli. Ostatnio adoratorka wytropiła naszą Wiolcię na… rosyjskim forum pomeranianów i zadała pełne rozpaczy pytanie, dlaczego Wiola pisze tam, a nie na polskim forum, gdzie pisze adoratorka. Ubaw mamy po pachy, bo Piotr, mąż Wioli, rażony ogromem namiętności panny z obsesją, chodzi teraz i ciągle cmoka Wiolę (nawet, gdy rozmawiam z nią przez telefon – Piotr, ja wszystko słyszę!). Ale, jak tu wytłumaczyć adoratorce, że obsesja jest po prostu nużąca i męczliwa bardzo?

Ale, uderzmy się w piersi. Chyba każdy z nas ma jakąś większą lub mniejszą obsesję. Moją jest prawdomówność, co wpędza mnie czasem w kłopoty (na przykład na świętych redakcyjnych zebraniach). Uwarunkowane jest to genetycznie i astrologicznie – jestem spod znaku Panny i po prostu muszę walić prawdą po oczach. Z tą właśnie cechą związana jest moja największa trauma: strach i poczucie winy, że naraziłam moją przyjaźń z Anią na szwank.
Anię (żona Waldiego) kocham nad życie. Szkoda, że nie znają się z Wiolą: mają tak samo cudne dusze i serca, są piękne i na wskroś dobre. Moim marzeniem jest poznanie ich ze sobą (na przeszkodzie stoi rozmieszczenie geograficzne). Kiedyś Ania i Waldi pokłócili się namiętnie o jakąś sprawę. No i ja, o zgrozo, walnęłam prostolinijnie:
- No wiesz, Aniu, ale on ma rację.
I Ania wtedy na mnie SPOJRZAŁA. To było spojrzenie pełne zdziwienia i bólu. Nie tego spodziewała się po przyjaciółce. Zrozumiałam to w jednej chwili: pal diabli prawdę, moja przyjaciółka ma zawsze rację! Czułam się jak ostatnia świnia, tym bardziej, że niczego tak bardzo nie cenię u ludzi jak lojalność. Ania nigdy nie przyznałaby racji mojemu oponentowi.
Było to parę lat temu i o niczym innym tak nie marzyłam, jak o wykazaniu się lojalnością wobec Ani. Nie to, żebym im źle życzyła i żeby się pożarli, czy coś. No, ale wiecie… chociaż pyskówka jakaś, żebym mogła wykonać wymarzony geścik. Owszem, były sytuacje, gdy na wszelki wypadek upewniałam się:
- Ania, to go nienawidzimy, czy nie?
Ale złote serce Ani nie daje mi już pola do popisu. Obawiam się, że ona nie chce także i mnie narażać na ewentualne rozdarcie między Nią, a Waldim. To jest Przyjaciółka! No kocham ją, i już!
Tak. Obsesja ma różne oblicza.



6 Odpowiedzi do “Obsesja”

  1. Kasia Hordyniec mówi:

    no to już wiem skąd u mnie skłonność do walenia prosto z mostu, ja też Panna, z ósmego września, to podobno ważne, która dziesiątka. Z wiekiem wyrobiłam sobie zdolność przemilczania części prawdy, ale zdecydowanie musi to być prawda, bo nie umiem kłamać. Ściągać w szkole też nie umiałam, więc byłam skazana na rzetelną naukę.

  2. admin mówi:

    Kasia, to my obie z tej pierwszej dziesiątki:). Wyobraź sobie, że Justyna też. Czy tobie także bardzo dobrze pracuje się z innymi Pannami? Podobno tylko z mężczyznami jest trochę inaczej. Hanna Bakuła pisała w swym horoskopowym poradniku: Mężczyzn Panny należy dusić w kołysce…
    Ale ja znam całkiem fajnych facetów Panny.

  3. Kasia Hordyniec mówi:

    Mnie się świetnie pracuje z Pannami, bo wyznają one tego samego ‚boga’, czyli porządek musi być i wszystko zrobione jak najlepiej i inicjatywa jest i nie ma obcyndalania się i wszystko można wyjaśnić w kilku słowach. Bakuła mi podpadła, bo o Pannach kobietach też nie pisała za dobrze. Moja koleżanka powiedziała mi, że ona kiedy bierze do pracy nową osobę do zespołu, jeżeli to jest Panna, to musi być przygotowana na to, że ta w obliczu kompletnego chaosu może się załamać. No jasne, a kto potrafi pracować w chaosie, najpierw do jasnej cholery, trzeba ten chaos opanować, uporządkować, a potem można się brać za wymyślanie sztucznego serca, hehe
    A harcerskim pozdrowieniem – hawk!

  4. admin mówi:

    Panny wszystkich krajów łączcie się!

  5. Adoratrorka Wioli mówi:

    A wystarczyło sprawdzić, że to WIOLA pojawiła się duuuużo później na forum rosyjskim niż „adoratorka”, co daje asumpt do konkluzji, że to może rzeczona Wiola ma obsesję ?

    Wnioskować można, że Wioli nikt tam nie szukał (bo cóż takiego oferuje Wiola?)

    Ups …. no i wyszło szydło z worka, że się informacji nie sprawdzi, a dzioba się otwiera i herezje płodzi ;)
    Ale GAFA !!! A feeeee ….

    Cheers i więcej luzu

  6. admin mówi:

    Oj, za dużo tych zbiegów okoliczności i nikt w takie tłumaczenie nie uwierzy, sorry. Zresztą posty adoratorki są bardzo czytelne dla wszystkich i wygląda na to, że tylko adoratorka nie zdaje sobie sprawy z tej czytelności:)).
    A na forum rosyjskim Wiola pisze od dawna, bo ma o czym pisać… w przeciwieństwie do adoratorki. O doświadczenie hodowlane, sukcesy i szacunek innych chodzi. No to… luzik!:)))

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats