Ucięło mnie | Goniąc króliczka
admin

14 lipca 2008

Rany! Ucięło mnie wczoraj coś bzyczącego. No i mam koszmarną reakcję alergiczną. Dobrze, że tu piszę, a nie mówię, bo za diabła nie mogłam wymówić przed lekarzami „bzyczącego”. Wychodziło mi jakieś „brzydządzego”, bo tak jakoś mówię z flegmą i ledwo otwierając usta. Dostałam zastrzyk przeciwwstrząsowy i pojechałam do redakcji. Gdy placnełam głową w pulpit, zadzwoniłam do kochanej Szubielsi, mojej rodzinnej doktorki. Okazało sie, że nie wolno mi po tym zastzryku jeździć samochodem, bo zasnę za kierownicą. czekam teraz na Waldiego, który mnie odwiezie do domu. Chceee miii sieeee spaaać…. Aaauuuaaa….



2 komentarze do “Ucięło mnie”

  1. lucyolejniczak mówi:

    Ojej! Wracaj szybko do zdrowia i na przyszłość uważaj na te wszystkie bzykadła, a przede wszystkim noś przy sobie coś odczulającego.

  2. admin mówi:

    Lucy! Ale się działo. Po południu było jeszcze u mnie pogotowie, bo dostałam duszności, ale na słowo corhydron poderwałam się na żywe nogi i zabroniłam ratownikom zbliżać się do mnie ze strzykawką. O dziwo,tylko się zakłopotali a nie obrazili i powiedzieli, że jakby co, żeby ich jeszcze raz wezwać. Pomógł mi w międzyczasie inhalator mojego dziecka, który pozostawił w domu. Ufff. Nigdy takich reakcji nie miałam…. Powoli wracam do życia, ale nadal śpię, bo te leki takie są, a biorę ich teraz ilości wstrząsające.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats