Ciągnie twardzielki do twardzielek… | Goniąc króliczka
admin

30 czerwca 2010

No i stało się! Poznałam osobiście Ewę, która często wpisuje się na moim blogu. Przyjechała do redakcji z ciepłym jeszcze sernikiem.

– Chciałam poznać osobiście – uśmiechnęła się uroczo.

No i wpadła w nasze redakcyjne macki! Sernik pożarliśmy jak dzikie bestie. Okazało się, że za ten sernik ewa zdobyła pierwsze miejsce w konkursie potraw regionalnych czy coś takiego (zapisałam sobie nawet jaki konkurs, ale zgubiłam karteczkę).

Szef obwołał się specjalistą od serników. Popróbował, znieruchomiał i cicho zaproponował:

– Poproś o przepis.

Ale Ewa przepisu nie podaje. Twardzielka! Nawet przed naszym Szefem się nie ugięła. To przepis po babci i jest tajemnicą pokoleniową. Ha!

– Naprawdę znalazłam uznanie u Szefa? – Ewa nie kryła dumy, która każdego by, przy takim dzikim pożeractwie jakie zaprezentowaliśmy, rozpierała.

Znalazła. Krzysiaczek przyszedł i bardzo sprytnie poprosił o telefon. On nie chciał przepisu. Chciał SERNIKA. Ten wie, jak się urządzić.

Ewa to wspaniała ciepła osoba. Bardzo kobieca, o pięknej duszy i ujmującym uśmiechu. A ile ma uroku! No, twardzielka! Tylko twardzielka wiozłaby do Siedlec taki sernik! Oczywiście rozkochaliśmy się w niej wszyscy: tak redakcyjnie i zbiorowo. Pasuje do nas!



11 komentarzy do “Ciągnie twardzielki do twardzielek…”

  1. Kasia Hordyniec mówi:

    ja serniki uwielbiam pasjami (zreszta mozna jeden zobaczyc w ostatniej notce na moim blogu). Teraz mam slinotok prawdziwy. Jesssu, musze upiec sernik! Znowu!

  2. admin mówi:

    Ale byście miały o czym gadać. A Krzysio byłby szczęśliwy! Tu serniczek, i tu serniczek…. Eeech!

  3. nomina mówi:

    A ja mam przepis na dwa serniki. Jeden, normalnie, odlotowo-tuczący, a drugi, sprytny, taki na odchudzanie :)!

  4. Ewa mówi:

    Jestem onieśmielona i wzruszona czytając same superlatywy na swój temat… To miłe! A sernik? No cóż- upiekę na każdą okazję i zrobię to z uśmiechem na ustach 😉 Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuję za prezent!

  5. admin mówi:

    Ewo, to było tak miłe spotkanie, jedno z tych, które pozytywnie ładują akumulatory na resztę dnia! Pamiętaj, że obiecałaś informować, kiedy i na jaki konkurs kulinarny jedziesz. Wierne grono fanów będzie za tobą ciągnąć sznurem:))))

  6. admin mówi:

    Nominko! Trzeba je chyba jeść na przemian, co? :)))

  7. lucyolejniczak mówi:

    Jak ja lubię te Twoje wpisy:) Prawie tak samo jak serniki 🙂

  8. admin mówi:

    Jak przyjedziesz, to zadzwonimy do Ewy i ją ściągniemy. Z sernikiem! Zobaczysz, jaka fajna babka!

  9. Ewa mówi:

    Pozwolę sobie zacytować: „Sernik pożarliśmy jak dzikie bestie.”

    Kto pożarł, to pożarł- Mariola jest na diecie (chyba nie zgrzeszę, jeśli powiem „jak zwykle”?) i nie spróbowała nawet okruszka…

  10. Ewa mówi:

    A sernik zawsze chętnie upiekę!

  11. admin mówi:

    Ewo, zjadłabym, ale Justyna powiedziała, że jak jest masło to nie mogę! To wszystko przez nią! Do tej pory nie mogę odżałować, pamiętając błogostan w jaki popadali redaktorzy konsumując (żrąc!) twój wypiek. O ja biedna!

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats