Upał, upał, upał… bęc! | Goniąc króliczka
admin

18 lipca 2010

Slowo daję, powinnam chodzić ze ścianą za plecami, aby bliźni nie wbili mi przez przypadek noża między łopatki. Całkowicie bym ich rozgrzeszyła! Przez te cholerne upały jestem nieznośna!  Jestem zołzą! Kurna, jestem złą kobietą!

Kompletnie absurdalnie zarządziłam, że  w ten weekend „zrobimy ogórki”. Bachory nic powiedziały, więc mam do nich pretensje. Mogli się przecież zbuntować. To nie! Kupili wszystko i nawet min nie robili! No i ogórkowa praca trafiła nas w sobotę, w najgorętszy dzień roku. Od rana warczałam, potem się wściekłam bo zabrakło nakrętek, potem dostałam szału, bo okazało się, że Bachor kupił zakrętki, ale w jakimś oryginalnym rozmiarze, który do niczego nie pasował, a potem toczyłam pianę na zaciśniętych ustach, bo było gorąco, lepliwie, a ogórki trzeba było robić.  Zrobiliśmy 50 słoików.

Nie wybaczę im tego!

Fakt, że wszyscy stąpaliśmy po cienkiej czerwonej linii, był oczywisty. Dlatego jednak chroniłam plecy i chodziłam z dala od noży.

Rozbroiła mnie tylko moja kochana Ania.

– Wiesz… chyba mam menopauzę – pokiwała z rezygnacją głową. – Bo wiesz… jest mi tak potwornie gorąco…

Kurna! Ania! Kocham cię!

Bardzo ją ucieszyło, że ostatnio wszyscy mamy menopauzę.

Wiola z Piotrem i Sabinką pojechali natomiast, jak na patriotów, przystało…  na Grunwald. Za całą opowieśc niech wam posłuży tylko jęk Wioli:

– To jest po prostu pole… Bez ani jednego drzewa… Bez odrobiny cienia… Ja się nawet piwa nie napiłam… Boooże…

No tak.

I jeszcze mem jedną wielką niepewność.

Otóż ostatni komunikat jaki otrzymałam z Sanoka, był tyleż złowieszczy, co rozpaczliwy:

– Kurna, chyba wysadziałm dwa komputery!

No i cisza. Od trzech dni.

…Bęc?!



8 komentarzy do “Upał, upał, upał… bęc!”

  1. Ewa mówi:

    Przynajmniej ogórki masz zrobione- raz a dobrze. Gratuluję samozaparcia i odwagi do pracy w czasie, kiedy nawet panowie i dzieci mają menopauzę! Wiesz, jeszcze konfitury z wiśni można teraz robić… i nalewkę!

  2. Kasia Hordyniec mówi:

    Pomyśl tylko – w zimowe popołudnie otwierasz słoik ogórków i przypomina ci ona letni skwar i dzień spędzony z młodziakami – czyz nie piękne będzie to wspomnienie?
    A ja skończyłam właśnie Króliczka i pędzę, lecę na swojego bloga wpis uczynić 🙂

  3. Kasia Hordyniec mówi:

    uprzedzam lojalnie, jak to Jola jolajna, że szukam Twojego zdjęcia w necie, żeby go obok okładki ksiażki zamieścic, jeżeli masz coś naprzeciwko szybko pisz maila, co bym zaprzestała działań demaskatorskich, hehe

  4. admin mówi:

    Kochani. Uroczyście oświadczam: p….lę konfitury! p…..lę nalewkę! Znaczy, na pewno potem się wyprę tych słów i zrobię pigwówkę, ale dziś jestem generalnie na p…. ! Mówiłam, że aż się proszę o scyzoryk pod żebro?!

  5. admin mówi:

    Mam nadzieję, że nie będziemy tymi słoikami w siebie rzucać:))

  6. admin mówi:

    Zdjęcia masz na profilu w FB:)) Agnieszka król je robiła i ja je lubię. Za recenzję dziękuję bo już ja czytałam, zaraz sobie wydrukuję i będę z nią spała. A aktorki wymyśliłaś cudne! ja tez je kocham i to z „Egzaminu z życia”! To musisz poznać Małgosię Sobieszczańską, ona pisała scenariusz do Egzaminu i też jest cudna!

  7. ania_z _es mówi:

    a ja tylko chcialam doniesc, ze starcie z materia nieozywiona w postaci moich dwoch kompow jednak przezylam (dodaje to na wypadek, gdyby ktos z szanownych czytelnikow zaczynskiego bloga nie lubil pozostawac w niepewnosci:) ale za to jaki mam teraz porzadek na dyskach:)))

  8. admin mówi:

    Zawsze mówiłam, że najlepszym sposobem na porządek jest podłożenie granatu, albo wypieprzenie wszystkiego i kupienie nowego. Ale cieszę się, że przeżyłaś:))

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats