Czekam na Pekin | Goniąc króliczka
admin

6 sierpnia 2008

I po gastroskopii Malwy. Konik ma stare blizny po wrzodach, nowych brak, czyli wygląda na to, że się u mnie Malwie polepszyło. Baśka, co prawda, domagała się przeglądu zwojów mózgowych Malwy, żeby zrozumieć, czemu kobyłka żre to, czego koń nie powinien: zielone śliwki, narzędzia ogrodnicze, szafki, ziemię i wszelkie badziewie. Ale pewnie pozostanie to już dla nas tajemnicą.

Wyobraźcie sobie, że odwiedziła mnie na Smoczym Polu nasza fantastyczna polska biegaczka Lidka Chojecka. We wtorek odlatuje do Pekinu na olimpiadę.

Lidka od 17 lat waży niezmiennie 48 kg przy wzroście 162 cm i apetycie godnym trzech mężczyzn równocześnie. Już samo to jest takim fenomenem, że gazety powinny sie o niej rozpisywać. Ale o tym się nie mówi, bo Lidka jest znana z innej strony. To podwójna złota medalistka z Birmingham na dystansie 1500 i 3000 metrów! Pekin to już jej trzecia olimpiada!

Gdy Lidkę otoczyły moje rozanielone psy, aż zesztywniała. Przyznała, że ma uraz po incydencie, do jakiego doszło podczas treningu nad siedleckim Zalewem. Gdy Lidka wraca ze zgrupowań w RPA i Francji i mieszka trochę w swoim domu, codziennie biega wokół Zalewu. Jest to miejsce spacerowe także dla psiarzy.

Pełno tam młodych ludzi z amstafami, puszczonymi wolno, bez kagańca.

Jeden z nich podbiegł do naszej biegaczki.

Nie gryzie – zapewniał właściciel, zachwycony, że z samą Lidką Chojecką gada.

Ale amstaf ugryzł.

W nogę! – denerwuje się Lidka. – Od tamtej pory zatrzymuję się, gdy widzę psa. Dla mnie każda kontuzja nogi, to miesiące straconych treningów.

I tak sobie myślę, że Lidka powinna ubezpieczyć swe bezcenne nogi, wzorem Marleny Dietriech. Przecież teraz to są one naszym dobrem narodowym! Pomna jej lęku przed psimi zębami, nie zaproponowałam, że podbiegniemy do furtki, tylko grzecznie powlokłyśmy się noga za nogą. A, szkoda! Liczyłam, że będę mogła się chwalić:

Biegałam z Lidką Chojecką!

Co z tego, że tylko do furtki?

Kochani! Lidka biegnie 19 sierpnia. Dopingujmy ją przed telewizorami! Lidka! Jesteśmy z Tobą!!!

Na zdjęciu: Lidka Chojecka na Smoczym Polu. Jak widać ma świetny humor przed wylotem do Pekinu.




2 komentarze do “Czekam na Pekin”

  1. admin mówi:

    KOnstanty Strus, oficjalny sponsor Lidii Chojeckiej pożegnał ją na lotnisku, gdy odlatywała do Pekinu. Opisał to w komentarzu, ale we wpisie poniżej. To ja dodam swoje 3 grosze: Lidka odlatuje w doskonałej formie. Nieważne, czy zdobędzie medal czy nie, bo sama obecność, sam start PO RAZ TRZECI w Olimpiadzie sportowej, to ogromny sukces! Ta drobna dziewczyna ma duszę prawdziwego wojownika. Całym sercem jestem z nią. Jak sama powiedziała: nie lubi być statystką. Pojechała walczyć. I to jest piękne. Bez względu na wynik.

  2. lucyolejniczak mówi:

    Trzymam kciuki!

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats