Tak na szybko | Goniąc króliczka
admin

4 sierpnia 2008, godz. 8.57

Siedzę, obgryzam paznokcie i czekam na Jarka Karcza, doktora od koni. Ma robić Malwie, klaczce huculskiej, gastroskopię.  Malwa nie jadła od przedwczoraj i to jest straszne. Głodzę konia! To wbrew mojej naturze! Ale to Jarek mnie do tego zmusił! Ma być tu za 2 godziny. Jak już przyjedzie, pozwolę sobie na komfort zemdlenia, żeby nie widzieć tego, co z koniem będą robić. Teraz nie mogę, bo co 5 minut zaglądam, co dzieje się w stajni. Patrzę tylko na monitoring, bo jakbym podeszła pod boksy, to wszystkie chciałyby w końcu wyjść. Racot i Elizma stoją solidarnie w boksach, a nie na pastwisku. Udaję, że mnie nie ma. O rany!

Z redakcją jestem na łączu internetowym, bo przecież zamykamy numer. Krzysio mnie nie morduje tylko dlatego, że jednak parę kilometrów nas dzieli. Rzecznik policji zaraz zadzwoni z informacjami o topielcu. Jeszcze wczoraj był NN. Topielec, nie rzecznik. Justyna robi za mnie dyżury aptek. Ona zawsze mnie ratuje! Nie możemy się napić, bo jesteśmy na diecie. Ja muszę, bo na weekend przyjeżdża kuzynka, na której mam się zemścić, a tą zemsta ma być moja nienaganna linia. Beata (wredna kuzynka, która wygląda jak z reklamy Hollywood) zobaczyła mnie bowiem w telewizji i powiedziała:

Ale papuśna jesteś.

No to głodzę konia i siebie.

Jarek!!! Przyjeżdżaj!!!!



4 komentarze do “Tak na szybko”

  1. Niemariola Niezaczyńska mówi:

    Pani Redaktor, książkę przeczyaną zostawiłam w bibliotece hotelowej – Hotel Hostmark – Hurgada, Egipt. Fajnie się czytało. Oczekuję ciągu dalszego lub kolejnej książki Pani autorstwa.
    Pozdrawiam

  2. admin mówi:

    Już pisze, piszę! Co prawda wakacje nie sprzyjaja, bo gości duzo, pogaduch do póxnej nocy też, potem podkrażone oczka, posupianie w ciągu dnia i pustka w głowie. Słowo daje, po wakacjach musze wziac jakis urlop, aby odpocząć i się wyspać.
    No to „Gonić króliczka” zostało w Egipcie! A to wędrująca książeczka! Pozdrawiam serdecznie, Mariola Zaczyńska

  3. konstanty strus mówi:

    wczoraj bylem na ceremoni slubowania olimpijczyków,oczywiscie asystowalem naszej wspanialej zawodniczce P. LIDI CHOJECKIEJ.Uroczystośc byla podniosla i mila , szkoda ,ze nie mialem ze soba aparatu fotograficznego , wyszly by zapewne fajne fotki.
    Lidka byla ubrana w srtoju narodowym , , wygladala przepieknie, bil od niej wielki blask i jednoczesnie byla bardzo wzruszona.

    dzis 13 . 08 . Pozegnalem panią Lidię na warszawskim lotnisku .
    Jestem głeboko przekonany , ze godnie bedzie nas reprezentowac, moje przeświadczenie graniczy wrecz z pewnoscia , ze bedzie dla NIEJ miejsce na olimpijskim podium.
    Kibicujmy jej w tym , jest tego warta ,
    pozdrawim.kostek

  4. admin mówi:

    A ten wpis Konstantego Strusa, oficjalnego sponsora Lidii Chojeckiej powinien być umieszczony we wpisie wyżej. Dlatego tam do niego sie odniosę.

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats