26 lipca 2010
Dzisiaj jakoś wszystko jest na opak. Pada, piję trzecią kawę, ale muszę się spieszyć, bo zamykamy dziś numer i Krzysio czeka na informacje. Weszłam do redakcji i nie pamiętałam, czy mój tekst o tajemniczym smrodzie w Siedlcach został na komputerze, czy może w przebłysku mojej wysokiej, jakby nie było, inteligencji wysłałam go do sekretarzy. Stoję więc w drzwiach sekretarzy jak wyrzut sumienia i pytam ponuro:
- Stasiu.. ja ci ten smród zesłałam, czy zostawiłam w domu?
Stasio długo milczy, po czym mruczy pod nosem:
- Brzmi dobrze.
I dotarło do mnie, że dziś to chyba mnie jeszcze sporo czeka.
Na przykład spotkam chip’ n’ dalesów. Mieli co prawda przyjechać do mnie w sobotę na Smocze Pole i już zacierałam ręce na prywatny pokazik na łące pod lasem (osławione miejsce gdzie Bachor biegał bez gaci), ale burza przyszła i plany się pokomplikowały. Spotkamy się dziś, ale bez tańca. Tylko pogaduchy. Taniec będzie w sobotę w jednym z klubów. Oczywiście idę!
A teraz muszę pisać króciaczki dla Krzysia.
PS.
Aaaaaa….. wiedziałam! Wiedziałam, że dziś będzie bosko! oto żywcem wzięty cytat z kroniki policyjnej, jaka przysłali z Garwolina:
„W Garwolinie jak wstępnie ustalono 25 letni mieszkaniec powiatu garwolińskiego z założoną na głowie kominiarką i trzymając w ręku broń długą po uprzednim wejściu do budynku ZOZ Garwolin skierował się w kierunku punktu obsługi klienta banku PKO SA, następnie usiłował wejść do jego wnętrza, jednak zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na zamknięte drzwi i nieobecność kasjerki, następnie sprawca oddalił się w nieznanym kierunku. Postępowanie prowadzi KMP Garwolin”.
Aaaaaa!!!!!!
Lipiec 26th, 2010 o godz. 2:39
Zawsze zastanawiałam się, co kobiem podoba się w chip’n dalesach. Może coś ze mną nie tak, a może to wina faktu, że w życiu na takim pokazie nie byłam, ale zupełnie nie jarzę tego ewenementu. Możesz więc wytłumaczyc? Tak prosto, po ludzku…
Lipiec 26th, 2010 o godz. 4:35
Aby czytać kroniki policyjne trzeba mieć dużą wyobraźnię- czytanie ze zrozumieniem może nie wystarczyć…
A co ze smrodem? Zesłałaś? Dłobiazg!
Lipiec 26th, 2010 o godz. 4:41
Smród zesłałam Ewciu, zesłałam, nie zostawiłam w domu:))) Był w redakcji, wyobraź sobie:))). Taka porządna jestem!
Lipiec 26th, 2010 o godz. 4:49
Niech pomyślę… Czipendelsi są: grzeczni, śliczni, ładnie tańczą. Ci siedleccy mają poczucie humoru:)). I to jakie! Jeden z nich zastrzelił mnie stwierdzeniem:
- My proszę pani nie jesteśmy jacyś metroseksualni…
Mają zasady: nie dotykają pań, panie nie dotykają ich.
Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby tańczył przede mną taki, na przykład, Policjant. Chociaż ponoć Zbir jest fajny, ale jak zobaczę, to powiem, czy lepszy od Policjanta.
W sobotę zobaczę:))
Lipiec 26th, 2010 o godz. 4:59
Ja, jako Bachorowa NARZECZONA, też nie rozumiem fenomenu chip’n’dalesów
hehe i prosze mnie na takie pokazy nie zapraszać
Lipiec 26th, 2010 o godz. 7:19
Kurna… nie macie jaj, czy co…
Lipiec 26th, 2010 o godz. 10:37
Ja tam bym poszła na chłopaków popatrzeć.
Dobrze, ze smród wysłałaś z domu, po co go tam trzymać
Lipiec 27th, 2010 o godz. 9:47
No i znowu ubolewam, że cię tu nie ma. Taka kumpela! I na chłopaków by poszła! Jak mi ciebie brak!:))))
Lipiec 31st, 2010 o godz. 12:51
mnie też brak takich kumpel. Och, życie jest takie przewrotne czasami