Cholerne niskie instynkty! Fuj! | Goniąc króliczka
admin

15 września 2010

Oj, urodzinowo jest cały czas. Nawet nie wiedziałam, że tyle Panien jest wokół mnie! Choćby Justyna. Albo Tosia. Urodziny obchodziłby także Gucio… Ale zupełnie niechcący i wbrew swojej woli – urodziny obchodził także kolega Darek.

Do redakcji wpadłam spoźniona.

- O! Cukierki! – rzuciłam się oczywiście na „Pierroty”. – Dlaczego one tu są?!

- Mam urodziny – mruknęła Justyna sprzed komputera.

Wycałowałam ją siarczyście.

- Dużo dzieci!

- O! Fajnie! – ucieszyła się.

Późniejsze relacje znam z opowieści. Justyna przy którymś kolejnym pytaniu „dlaczego te cukierki tu są?” zażartowała, że Darek obchodzi urodziny. No i zaczęło się.

Darek nienawidzi zwracać na siebie uwagę. Nie obchodzi urodzin, nie obchodzi imienin, nie zdradza planów wakacyjnych, aby o nich nie opowiadać, a zapytany potem o wrażenia odpowiada wylewnie: „fajnie”. I tyle. A tu nagle wszyscy rzucają się na niego z całuskami, poklepywaniem, życzeniami… Podobno na początku się ostro, wręcz histerycznie, bronił. A potem zaciął się w sobie, nie komentował, nie reagował. Justyna się nawet zaniepokoiła.

Zbyszek tylko się mocno wnerwił, jak sie dowiedział prawdy.

- Za jednego cukierka dwa razy musiałem całować – pomstował.

Następnego dnia mieliśmy święte zebranie.

- O! Cukierki! – ucieszyła się Bono.

- Darek miał urodziny – zarżałam jak koń, bo byłam świeżo po opowieściach z wczorajszego dnia.

Chwile potem Darek wszedł do redakcji.

- No to ile? – Bono puściła do niego oko. – Daj pyska!

Darek lekko pokraśniał i sztywny jak Pinokio przyjął uściski Bono.

- Wszystkiego najlepszego! – to dołączyła się Edytka.

Nasz sekretarz Stasio z całą powagą złożył mu wyrazy współczucia z powodu urodzin.

Nawet nie przypuszczałam, że będę miała taki ubaw! To mnie naprawdę bawiło! Straszne!  Potwierdziły się moje najgorsze przypuszczenia: naprawdę targają mną niskie instynkty! Jeszcze trochę, a będzie mnie bawiło, jak się ktoś potknie i przewróci! Ale kiedy to się stało?! Owszem, chorowałam dwa tygodnie, ale przecież nie na głowę!

Nie, no nie mogę… Znowu ryje ze śmiechu, jak sobie przypomnę kolegę Darka. Był tak rozkosznie zakłopotany. I bezradny wobec powszechnego szaleństwa. No, nie! No, sami widzicie! Muszę iść posypać głowę popiołem. Albo za karę zgrabię liście. Jakaś kara musi być!

Kurcze… Ale to było takie cudne:)))



6 Odpowiedzi do “Cholerne niskie instynkty! Fuj!”

  1. Anna Czajkowska mówi:

    A wszystko przez Pierroty ;-). Trzeba będzie zgrabić liście, jak tylko opadną rzecz jasna ;-). Pozdrawiam, wszystkiego dobrego. Ania

  2. admin mówi:

    Pierroty to ja wszystkie wybrałam:). Kolegom zostawiłam trufelki. Też dobre:)). Pozdrawiam również!!!

  3. Ewa mówi:

    Cukierki w redakcji oznaczają jakieś święto (rozumiem, że na co dzień ich brak).
    To tak jak kiedyś- w sklepach pomarańcze i cytryny- Boże Narodzenie za pasem…
    Wszystkiego najlepszego dla p. Justyny i dla p. Darka :))

  4. admin mówi:

    Darek niewątpliwie się ucieszy:). Justyna chyba kwiknie ze śmiechu:)))

  5. Agnieszka Podolecka mówi:

    Biedny facet… Co on przeskrobał w poprzednim wcieleniu, ze wpadł w wasze łapy?

  6. admin mówi:

    Zapytaj raczej, jak my to robimy, że w nasze łapy wpadają tacy faceci:)))

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus