Moralniak | Goniąc króliczka
admin

10 listopada 2010

Na fejsbuku mówią, że Nostradamus przepowiedział, że to dziś będzie koniec świata. 10 listopada 2010.Ja tam nie wiem. Ale, nie wydaje mi się.

Producenci wysokokalorycznych specyjałów to świnie. Wczoraj załatwili mnie reklamą. Czekoladki jakieś tam pokazywali, ale tak smakowicie… Jezu! Gęsta czekolada się lała, błyszczała i wyglądała, jakby była lepsza od seksu. No i złamałam się. Poleciałam do szafki i wyciągnęłam puszkę masy krówkowej o smaku orzechowym. I zeżarłam. Byłam szczęśliwa w chwili konsumpcji, ale potem … szlag by to trafił! Co za poczucie winy! I ile kalorii!!!

Poskarżyłam się Guciowej.

- Świnie! – zgodziła się ze mną.

Właśnie ma do producentów smakołyków osobisty uraz.

- Wyobraź sobie, że zrobili markizy… z trzema ciasteczkami! Jakby dwóch było mało! Jadłam z zamkniętymi oczami, żeby tego trzeciego nie widzieć! I jeszcze ta masa! Przy trzech więcej wchodzi!

Potem zadzwoniła Justyna, która wracała z Garwolina z konwencji PiS. Miała mieszane uczucia. Poseł PiS rozpoczął przemówienie od dramatycznego stwierdzenia:

- Zabili nam prezydenta…

Justyna o mało się nie skompromitowała potężnie, bo spontanicznie roześmiała się, myśląc, że facet chce rozpocząć przemówienie od dowcipu. Ale to nie był żart. Justyna przekuła prychnięcie  w lekki kaszel i z otwartymi ze zdumienia oczami słuchała bardzo dziwnych wynurzeń i nieprawdopodobnych teorii. Nikt się nie śmiał. A na koniec bito rzęsiste brawa.

To ja się dzisiaj pytam: dlaczego ja po zjedzeniu puszki masy krówkowej mam moralniaka, a poseł PiS gadający o zabiciu prezydenta, nie?Czy to Guciowa robi sobie pranie mózgu udając, że markizy, które wpiernicza mają tylko dwa ciasteczka, podczas gdy te świnie, producenci, ugnietli tam aż trzy biszkopciki?! Czy  może to pan poseł robi ludziom masę z mózgu, mówiąc to, co mówi?

Z dwojga złego wolę masę krówkową. I czekoladę. I tuczące orzeszki, których se zakupiłam spora ilość. A, niech stracę: nawet trzyciasteczkowe markizy wolę… Trudno. Będę mała i gruba. Ale nie będę z PiS:))



15 Odpowiedzi do “Moralniak”

  1. Bartek Szumowski mówi:

    Wszystko jest produktem dostosowanym do odpowiedniego targetu. Na Ciebie i panią Guciową działają reklamy z lejącą się masą oraz markizy, a na innych – kult męczenników. Chociaż swoją drogą, ciekawe, co by było, gdyby pomieszać te dwa języki. Poseł PiS na tle masy, chrupiący markizy?:)

  2. admin mówi:

    Słooodkie:))))

  3. prowincjonalna_nauczycielka mówi:

    Dostałam Legitymację!!! Pięknie dziękuję:)

  4. Małgosia mówi:

    Zdecydowanie wolę żyć w kraju masą krówkową płynącym…

  5. Ewa mówi:

    Zaproś wroga na te orzeszki, zjedzcie razem, to i moralniak będzie mniejszy! A znowu jedna z nieprawdopodobnych teorii głosi, że jedzenie słodyczy bez wyrzutów sumienia nie wpływa na zwiększanie obwodu bioder…
    Brzmi pozytywnie, nie?

  6. admin mówi:

    Ewo, uważam, że tak dobra informacja powinna być ogłaszana na słodyczach, jak te upiorne komunikaty, że palenie zabija. „Jedz bez wyrzutów i nie tyj!”

  7. admin mówi:

    Małgosiu… na wasz przyjazd, oprócz pstrągów, postawię masę krówkową:)))

  8. admin mówi:

    No to witam w Klubie! Kochaną Prowincjonalną Nauczycielkę:)))

  9. Agnieszka Podolecka mówi:

    O! I to jest, Mariolku, dobre podejście do życia! Przed wyborami prezydenckimi byłam na weselu kuzyna. I tam, wyobraź sobie, jeden młody, wykształcony, podróżujący po świecie człowiek powiedział, że będzie głosował na… Kaczyńskiego. A ja w śmiech! Jaki fajny dowcip! Ha! Ha! Przecież nie znam nikogo, kto by oddał głos na PiS. Tak zareagowałam jak Twoja Justyna. I wiesz co się okazało? Że on mówił poważnie!!! I obraził się na mnie śmiertelnie i przesiadł do innego stolika. A ja naprawdę a priori założyłam, że młodzi, wykształceni, z wielkiego miasta… No i okazało się, że z ich mózgu też można zrobić masę krówkową…

  10. Kasia Hordyniec mówi:

    ja włączam telewizor, żeby obejrzeć kolejny odcinek „Najdluższego zbiorowego samobójstwa’ w wykonaniu Kaczyńskiego. To jest sekciarstwo, on mi przypomina tego, co kazał ludziom wypić truciznę i czekać na przyjście królestwa niebieskiego. A jak już się nasłucham tych bzdetów, które on opowiada (i jego świat też), to zajadam stres i poczucie wstydu. Nigdy nie schudnę, chyba, że zacznę oglądać Majkę, tylko i wyłącznie Majkę. Bo jak wlączam moje ulubione Greys Anatomy, to tam takie emocje, że w przerwach tez zajadam, hehe. Telewizja tuczy :-)

  11. lucyolejniczak mówi:

    Ojej, to ja już nie mam moralniaka zażerając się koglem-moglem… Kocham Cię, Mariolka! Jak będę potrzebowała jakiegokolwiek rozgrzeszenia, udam się do Ciebie jak w dym:)
    A historia z zabójstwem prezydenta bezcenna…

  12. admin mówi:

    Kasia! Święte słowa! Mnie też Kaczyński niszczy dietę. Też przez niego nigdy nie schudnę! Ale cudnie to napisałaś! :) :) :)

  13. admin mówi:

    Aga! To nie była masa krówkowa. To był kisiel, obstawiam. Ale, normalnie, szok. Na pewno młody? I z dużego miasta?!

  14. admin mówi:

    Lucy! Dobrze, że mi przypomniałaś o koglu-moglu! dawno nie jadłam :)

  15. Agnieszka Podolecka mówi:

    Jak mówi nasz pan od psychologi: „młody, wykształcony, z dużego miasta”. W dodatku dawny heavy metalowiec. Ostatnio jakią brukowiec napisał (podobno, bo nie czytam, ale w WP rzuciło mi się w oczy, jak do maila wchodziłam), że Nergal zaczął czytać Biblię (swoja droga mądrą kesięge, jak ja czytają mądrzy ludzie). Co będzie z jego fanami, jak Nergal się nawróci tak po Pisowski? Przybędzie nam kilkaset tys. Pisowców? Brr… Módlmy się, by Nergal wyzdrowiał na tyle szybko, by nie prosić o rady ojca dyrektora!

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus