Zawiana jestem | Goniąc króliczka
admin

29 listopada 2010

He, he… Jestem uziemiona! Zawiana! Śnieg z prawej, śnieg z lewej, śnieg od góry, śnieg od dołu. Rano musiałam wykonać pracę myślową: czy prognozy się sprawdzą? Wyjrzałam po raz kolejny przez okno:

- K…a! Sprawdzą!

I postanowiłam, że popracuję w domu, bez ryzykownego wyjazdu. Praca myślowa jest teraz powodem mojej dumy. Jak nic, stałabym teraz w polu i nie wiedziała, co robić. Problemem ranczera jest nie tyle obfity śnieg, co wiatr. Odśnieżanie niewiele daje, gdy na długich polnych odcinkach wiatr nawiewa zaspy po paru minutach.  A moim osobistym problemem są psy, które się nudzą: niewybiegane, ale pobudzone wiatrem świszczącym w kominku. Za diabła jednak nie wysuwają nosa poza drzwi. Z kotami podobnie.

Oglądam telewizję i nie mogę wyjść z podziwu. K..! Wszystko się sprawdziło! Jeszcze jak się sprawdziło! To teraz jeszcze przyjdą mrozy, jak zapowiadali. A ja dziś miałam zacząć rehabilitacje kręgosłupa, na którą wyczekała się w kolejce kilka miesięcy. I dupa blada. Chyba mi kupel pozazdrościł, jak się dowiedział, że na masaże będę chodzić.

- Tylko szyjny? – zdegustował się. – Ja ci radzę, powiedz masażyście, żeby szedł na całość.

Cokolwiek to znaczy.

Dziś jest dzień śnieżyc i wielkich wstrząsów. W świat wydostały się ciekawe amerykańskie charakterystyki przywódców światowych, pokazujące kto nami rządzi. Banda dziwaków, niestabilnych umysłowo staruszków, teflonowych osobowości. Tylko Putin, proszę bardzo: samiec alfa. Miło słyszeć, że są wśród światowych przywódców tacy. Ja samica alfa jestem, jakby kto pytał.

Ciekawe, co będzie jutro? Ze światem. I z moją drogą. I rehabilitacją. Idę oglądać telewizję.

A wszystkim, którzy jeszcze nie czytali Damiana Anny Strzeleckiej, polecam tę recenzję. Kapelutki napisały.

http://kapelutki.blox.pl/2010/11/Wszyscy-jestesmy-Damianami.html



6 Odpowiedzi do “Zawiana jestem”

  1. Ewa mówi:

    Tytuł tego wpisu brzmi cudnie!
    I w ogóle fajnie być zawianym bez żadnych wydatków, w celu doprowadzenia się do stanu zawiania. Ale trochę przykro być zawianym, bez wcześniejszej przyjemności picia…

  2. Kasia Hordyniec mówi:

    Oj ja tez zawiana i to niestety nie z powodu wody ognistej. A moze i stety, bo zime lubie, czego dowod na moim blogu. Mam luksus zycie w takim miejscu, ze wyglada jak wies, a jak zejsc droga w dol, juz miasto. To moze sobie padac i lezec tygodniami.

  3. admin mówi:

    A ja mam pół kilometra „do asfaltu” a asfaltem kilometr do drogi:))) Za to do lasu bliżej.

  4. admin mówi:

    Święte słowa! Strasznie przykro być zawianym na trzeźwo:))

  5. Adrian Solka mówi:

    Chciałbym na wstępie pogratulować Pani stylu. Świetnie odnajduje się Pani w różnych kontekstach- zaczynamy czytać wpis i od razu jesteśmy w środku akcji i „coś się dzieje”. poza tym jest oryginalnie no i ta lekkość pióra poraża.Oczywiście pozytywnie. Powinna Pani pisać :)

    Pozdrawiam.

  6. admin mówi:

    Oooo panie Adrianie, dziękuje, dziękuję:))) Będę pisać:)))) Pozdrowionka!!!!

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus