Szukam gałęzi | Goniąc króliczka
admin

2 kwietnia 2011

Szef kazał mi się wieszać.

- Poszukaj jakiejś gałęzi – zaproponował z troską. – Bo na tej twojej wsi to chyba tylko gałąź znajdziesz.

Ładne rzeczy. Nie ma mnie tydzień w robocie i już każą się wieszać. Ja tu żale wywalam, jak mnie w krzyżu łupie, a Szef z gałęzią wyskakuje.

- Ja to się na drążku wieszałem – kontynuuje Szef. – Bo, rozumiesz, ten odcinek krzyżowy musisz rozluźnić. Wieszaj się.

Uff… To o takie wieszanie chodzi! Co za ulga. Ciso jednak był w pierwszej chwili taki między oczy, więc szybko dzwonię do Krzysia po dobre słowo.

- Tęsknicie za mną? – pytam płaczliwie.

- Tęsknimy – mówi Krzyś, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jednym okiem patrzy na monitor komputera, a drugim uchem mnie słucha.

- Kochacie mnie? – upewniam się.

- Kochamy – zapewnia Krzyś.

No! To trochę mi lepiej! Rozejrzę się za tą gałęzią.

Wczoraj w Siedlcach odbyło się Pierwsze Siedleckie Dyktando. Patrzę i oczom nie wierzę. Mój dawny kolega redakcyjny przystępuje do pisania!

- Przecież jesteś dyslektykiem! – jęczę na wspomnienie błędów, jakie Janusz sadził.

- Przeszło mi! – bije się w piersi i dumnie wypina klatę.

- Akurat!

- No,  w miarę pisania mi przechodziło – zaklina się na wszystkie świętości. – Jeszcze wygram! Zobaczysz. A wtedy stawiasz beczkę wódki.

- Stawiam – zgadzam się i przybijamy żółwika.

Jeszcze podczas pisania, Janusz zerkał na mnie, kiwał zadowolony głową i podnosił kciuk do góry. Jasna cholera! Naprawdę mu przeszło?

Po ogłoszeniu wyników okazało się, że nie przeszło na tyle, by Janusz wygrał. Uff… Beczka wódki zostaje u mnie. Jasio musi jeszcze trochę więcej pisać:)).

A ja idę tej gałęzi szukać. Powieszę sobie trochę. Bo jeszcze Szef w dobre wierze zapyta, czy się wieszałam, to co mu powiem?



6 Odpowiedzi do “Szukam gałęzi”

  1. Ewa mówi:

    Nie szukaj gałęzi. Na niżej załączonym zdjęciu (wpis z 8 marca) widać schody, z których możesz skorzystać. Przynajmniej powisisz w cieple i wiatr nie będzie Tobą bujał ;)

  2. admin mówi:

    Hehehhehe:). O tym bujaniu nie pomyślałam, jakoś głupio bujać, faktycznie. Zakupiłam hula hop i mam obitą kostkę, bo to cholerstwo nie chce się kręcić i ciągle mi spada! Nigdzie nie ma instrukcji, jak kręcić hula hop, żeby nie opadało! Nawet w internecie! Co za rozczarowanie!

  3. lucyolejniczak mówi:

    Hula hop Ci spada? Za mało kręcisz tyłkiem, kochana:) Chyba też sobie kupię, bo pamiętam, jak jeszcze chodziły dinozaury po świecie, a tygrysy szablozębne szczerzyły owe zęby, że też miałam hula hop i umiałam kręcić.
    A nie wieszaj się tak całkiem, co?

  4. admin mówi:

    Dzisiajj zrobiłam 20 kółek na hula hop. Chyba załapałam o co kaman:))

  5. bolek białas mówi:

    Coś długo wisisz i wisisz. Na zdrowie

  6. admin mówi:

    :) No właśnie dostaje mi się za to, ale jeszcze do końca tygodnia powiszę :)

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus