Siekierezada | Goniąc króliczka
admin

21 maja 2011

Zaczyńska -  ślimaki: 1:0! Nie nauczyły się jeszcze, swołocze, przewracać słoiczków, więc wszystkie moje dyńki przeżyły tę noc. Na kolejną też obstawię kiełki słoikami.

Dzisiaj trochę posiekierkowałam. Szwy z ramienia zdejmują mi w poniedziałek , ale cholery tak swędzą, że muszę coś robić! To złapałam siekierkę i porąbałam trochę gałązek. Z pewnymi wyrzutami sumienia to robiłam, bo rąbanie gałązek na chrust do rozpałki to działka pana Witka.

Pan Witek zawitał na Smoczym Polu zaraz jak się tu sprowadziłam.

- Pięć złotych pani ma? Na papierosy – wyjaśnił.

- Nie mam – przyznałam uczciwiwe, bo zazwyczaj nie noszę przy sobie gotówki.

Zakupy robie w mieście i płacę kartą. Głupie 5 złotych luzem to już problem.

- No, ale zarobić bym chciał – stwierdził pan Witek.

Umówilismy się na drugi dzień, dałam panu Witkowi siekierkę i on sobie tak powolutku rąbał i zarabiał na papierosy. I tak już nam zostało.

- Ma pani jakaś robotę? – zagadywał pan Witek.

No to zawsze jakąś mu znalazłam. Oczywiście na miarę pana Witka. Bo pan Witek waży tak ze 40 kg i jest niższy ode mnie o głowę.

- Wie pani… 80 lat mam – mówi co roku.

Czas mu się chyba zatrzymał.

W tym roku pana Witka jakoś nie widać. Mam nadzieje, że jest zdrowy. Ale chruścik na wszelki wypadek trochę przerąbałam. Tak dla porządku. Posiekierkowałam. Nie powiem, że nie bez przygód. Jedna odrąbana z impetem gałązka uderzyła mnie w czoło i zrobiła rankę, druga przyłożyła mi w nos, aż zobaczyłam gwiazdy. Siekierka dwa razy mi upadła: raz uderzyła boleśnie w kostkę, a raz w palec u nogi, na szczeście go nie odrąbawszy.

To teraz idę odpoczywać. Szwy dalej swędzą, więc nie wiem jak długo usiedzę w jednym miejscu. Kurna, jeszcze trcohe i sama je wyciągnę! Byle do poniedziałku!



10 Odpowiedzi do “Siekierezada”

  1. nitencja mówi:

    Kochana , a czemu Ty masz szwy ??!!

  2. admin mówi:

    Dobre pytanie:)))

  3. Ewa mówi:

    Mariolu, nie szalej tak, bo będziesz wyglądać jak patchwork! A chociaż ładnie Cię zszywają?

  4. admin mówi:

    Aaaa, doktor Jarek Olszewski wykonał szef kosmetyczny:)). Nie mam drabinki tylko niteczkę. Normalnie kocham go! Doktora, a nie szwa:)).

  5. joanna skwierczyńska mówi:

    Pani Mariolu,na ślimaki jest lepsza metoda,wokół roślinek układa Pani siano lub pokruszone skorupki jajek, nie dadzą rady przejść cholery,wypróbowane,polecam;)

  6. admin mówi:

    Aaaa, dzięki za podpowiedź! Na razie zawsze przed 6 rano robię obchód, zbieram cholery i wrzucam kurkom. I odnoszę wrażenie, że jest ich mniej:)). Pozdrawiam!

  7. Ania Trojanowska mówi:

    Na ślimaki mam sprawdzony sposób – wieczorem do małej miseczki nalewa się piwa, wciska się ją dobrze w ziemię, a rano razem z miseczką zabiera się upite niczym biszkopt w inne miejsce :)

  8. admin mówi:

    Zalkoholizować swołocze? Na to bym nie wpadła:)

  9. Agnieszka Podolecka mówi:

    A jakbyś dała te pijane ślimaki kurom to by Ci pięknie śpiewały! A potem zrobimy sobie z ich jajek pijacką jajecznicę!

  10. admin mówi:

    No nie pomyślałam o tym. A to nawet ekonomicznie i z adrenaliną:))

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus