Ale fajni ludzie! | Goniąc króliczka
admin

9 września 2008

Zaintrygował mnie adres, z którego miałam kilka wejść na bloga: prowincjonalne nauczycielstwo. Brzmi nieźle. Zaglądam… a tam kapitalna recenzja „Gonić króliczka”! Autorka tak trafiła w sedno, że aż serce fiknęło mi koziołka. A potem patrzę… a tam jest kupa rzeczy do poczytania! Dlatego dodaję ten link w menu, jako godny polecenia, a Prowincjonalną Nauczycielkę gorąco pozdrawiam! Tyle ludzi jest cudnych wkoło nas!

A moja doktorka Grażynka Szubielska przyznała mi się, że zgubiła „Króliczka” w Intercity w drodze do Poznania. I teraz płacze, bo tęskni za książką. Jeśli ktoś znajdzie „Gonić króliczka” z dedykacją z wielce medycznym podtekstem, to bardzo proszę zająć się troskliwie egzemplarzem.

Recenzja króliczka na stronie Prowincjonalne Nauczycielstwo



5 Odpowiedzi do “Ale fajni ludzie!”

  1. prowincjonalna_nauczyciela mówi:

    Witam i pięknie dziękuję:)
    Pozdrawiam:)

  2. ania wiśniewska mówi:

    Waldzio czyta z zaangażowaniem-liczne akapity głośno.Psice śpią.ja ćwiczę podzielność uwagi:dyskutuję z W.i debiutuję pisząc komentarz.Czuję się zobowiązana wyjaśnić,że nie jestem pisarką,lecz mam upierdliwą skłonność do grafomanii.Nie mogę zwłaszcza CIEBIEnarażać na niestrawność duchowo-intelektualną.Trochę mi przykro Mariolciu,że z całego wesela tak mocno zapadł Ci w pamięć jeno ten ponury wstęp w moim wykonaniu.A już Twojemu bystremu,dziennikarskiemu wejrzeniu umknął taki niezwykły szczegół,jak aureola nad głową mojego męża;).W Niebie ktoś się uparł,żeby go wykreować na świętego.I ja(nieskromnie zauważę)jestem tą jego wyboistą drogą do świętości.Wyjaśniam co miałam na myśli mamrocząc:”ciesz się,że masz syna”(ja też już mam syna-w „pakiecie”go dostałam :))To był skrót myślowy oznaczający,że ubrać go łatwiej niż córkę.Gajerek nie wymaga jakiejś szczególnej obsługi,a suknia z trzymetrowym trenem-owszem.Suknia była konstrukcją „w jednym kawałku”(tzn dół nie stanowił osobnej spódnicy)i instalowałam ją na osobie sporo wyższej,starając się by nie uszkodzić dzieła fryzjera i makijażysty.Ta część akcji rozgrywała się w hotelu,gdzie Lolka spędzała noc.Logistycznie temat skopaliśmy.Z hotelu musiałam przemieścić się do domu i wskoczyć w swoją kreację.Nadmieniam,że kościół znajdował się w kolejnym punkcie Warszawy.Deszcz przestał padać,bo przeobraził się w potop,a my zapomnieliśmy parasolek.Ten fakt uświadomiliśmy sobie odbierając telefon z limuzyny młodych, usiłujących pożyczyć parasol…Cały czas zżerał mnie stres związany z Julką-dla niezorientowanych:to nie kolejna córka,lecz przyjaciółka,którana weselu musiała być inkognito,tylko z tego powodu,że jest psem.Julka ma 14 lat i jest poważnie chora.Z tego powodu nie mogła przeczekać ślubu i wesela w pensjonacie.w dzikim pośpiechu przemycaliśmy ją do pałacu,gdzie odbywało się przyjęcie.Wściekła byłam,że uległam sugestiom i zdecydowałam się ukryć ją przed gośćmi(bo w pałacu przebywała legalnie-tu uśmiecham się do dyrektora obiektu,wielbiciela psów :)).Teraz już wiesz dlaczego mieliśmy mało natchnione miny.Ale to mi uświadomiło,że powinnam wypracować amerykański uśmiech,niezależny od emocji.Aczkolwiek wyszczerzam zęby w spontanicznym i szczerym odruchu emocjonalnym,a także gorąco pozdrawiam.ania w.

  3. admin mówi:

    Aniu! Kochana! Do dziś upajam sie szczęściem, że sie widziałyśmy i mogłyśmy pogadać. Chociaż, cały czas nam przerywano, ofkors! Ale, zważywszy na okoliczności… Pamietaj, że nad aureola Waldiego i ja usilnie pracuję, dzwoniąc do niego po wszelaki ratunek. Zobaczysz, jego od razu zabiorą do nieba, a nam przypadna miejscówki ciut niżej. Brr…

  4. admin mówi:

    Do Prowincjonalnej Nauczycielki: to ślicznie dziękuję! Także za mozliwość delektowania się Twoim blogiem:D

  5. pyt mówi:

    a tak z innej beczki:
    Dylemat Tuska: Rządzić czy gonić króliczka? :D
    http://www.dziennik.pl/opinie/article239289/Dylemat_Tuska_Rzadzic_czy_gonic_kroliczka_.html#reqRss

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus