Ciocia na zakupach | Goniąc króliczka
admin

18 października 2012

Urlop nad morzem konieczny był. W podróż do Gdyni zabrała się moja Ciocia Krysia. Cud, że nas nikt nie zatrzymał, bo całą drogę przebyłam zygzakiem. Ze śmiechu z jej opowieści. Oto jak Ciocia zapach do samochodu kupowała.

Ciocia Krysia jest w wieku, który pozwala jej cieszyć się dorosłymi wnukami, a nawet prawnukami.  I kocha młodzież. Dlatego z zainteresowaniem patrzyła, co kupuje młody człowiek stojący przed nią na stacji paliw.

– Wziął dwa pudełeczka, na których doczytałam się, że mają zapach truskawkowy. Od razu pomyślałam, że ja też kupię sobie taki zapach do samochodu!

Ciocia życzliwie zagadała młodzieńca:

– A na długo starcza?

Młodzieniec spojrzał na nią dziwnie, ale odpowiada grzecznie, choć niepewnie:

– Nooo…

Zapłacił, schował szybko pudełeczka do kieszeni i zniknął. Ciocia z zapałem pokazuje zestaw pudełeczek prze kasie i domaga się zapachu truskawkowego. Ekspedient zakłopotany patrzy na stałą klientkę i doradza subtelnie:

– Mam tu bardzo dobry zapach, idealny dla pani.

– Nie chcę żadnych choineczek, chcę ten zapach, który kupił ten miły chłopak.

– Ale…

– Proszę pana, młodzież wie dziś lepiej co dobre, ja się nigdy na młodzieży nie zawiodłam.

– Ale…

Ciocia Krysia z niecierpliwością sama sięga po pachnące pudełeczka i z zadowoleniem przegląda.

– O, i bananowe są…

A potem wydawała już tylko krótkie:

– O…O… Hmm… To prezerwatywy?!

Ostatecznie kupiła zapach w choince.



2 komentarze do “Ciocia na zakupach”

  1. Ewa mówi:

    Cieszę się, że nie muszę nigdzie jechać. Też jechałabym zygzakiem! A na razie zalewam się łzami…
    Pozdrawiam!

  2. admin mówi:

    Ciocia baardzo wierzy w młodzież:))

Dodaj komentarz

You must be logged in to post a comment.


FireStats icon Działa dzięki FireStats