Oj, wiem, wiem… | Goniąc króliczka
admin

27 sierpnia 2013

Oj wiem, wiem, baty się należą za to niepisanie…. Dla usprawiedliwienia: kończę kolejną powieść i jestem tak wypstrykana literkami, że tu nawet nie zaglądam. Biję się jednak w ponętna pierś z pokorą, bo powinnam choć raz na jakiś czas zagadać, potwierdzić, że wszystko w porządku…

Jest w porządku!

Dzieje się bardzo dużo towarzysko! Mamy bardzo dużo pisarskich imprez, na których wino się leje, albo nie, podawane są pyszności, albo nie, literackie gadki  zachwycają, albo nie..:))). No jest extra!  Powiem wam, że życie literackie w Polsce jest bardzo bogate. Kiedyś literaci spotykali się w „Ziemiańskiej” przy secie i galarecie, dzisiaj na FB i w realu niekoniecznie przy galarecie. Ale też powstają wtedy piękne anegdoty, rodzą się przyjaźnie i fajne projekty.

To dałam znak, że żyję.

I lecę pisać!



4 Odpowiedzi do “Oj, wiem, wiem…”

  1. mp mówi:

    A wrzucić jakąś anegdotę na bloga , ku uciesze maluczkich, a wiernych czytelników , to nie łaska ? Bo o regularnych korespondencjach ze Smoczego Pola to już nawet nie śmiem marzyć…

  2. Ewa mówi:

    Mariolka! Normalnie pustką wieje i czuję nicość… Pisz chociaż raz w tygodniu :)

  3. admin mówi:

    Taaaa…

  4. admin mówi:

    Ajajaj… no kończę ksiazkę, no….

Dodaj komentarz

WP-SpamFree by Pole Position Marketing


FireStats icon Działa dzięki FireStats
  • superplus